Rekuperacja, cyrkulacja powietrza

Gdy budujemy nowy dom, zależy nam przede wszystkim przede wszystkim na komforcie naszej rodziny. Ważne jest niezmiernie, aby dom był przestrzenią zdrową. Także w tym najbardziej w tym dosłownym, fizycznym wymiarze, nie tylko tym emocjonalnym. Myślimy także o kosztach, dlatego budując dom, staramy się stworzyć go tak, aby był energooszczędny.

cyrkulacjaW tym celu zaopatrujemy się w szczelne okna oraz drzwi, ocieplamy nasze ściany. Wydajemy całkiem spore środki finansowe w odpowiedni system ogrzewania. Tymczasem po pewnym okresie najprawdopodobniej okaże się, że coś jest nie tak, jeżeli zainwestowaliśmy w te najnowsze rozwiązania, a nie te z technologią sprzed dziesięciu czy piętnastu lat. Zaczniemy zastanawiać się, dlaczego na szybach osadza się para wodna, na ścianach pojawia się grzyb, a my jesteśmy zmęczeni, daleko jest nam do najwyższej formy, a nasze samopoczucie wręcz woła o pomstę do nieba.

Wszystko to spowodowane jest tym, że nasze mieszkanie jest aż zbyt szczelne. Jeszcze kilkanaście lat temu okna i drzwi były mniej szczelne, dzięki czemu cyrkulacja powietrza dokonująca się w sposób naturalny była jak najbardziej możliwa. Dzisiaj dzięki zaawansowanym technologiom służącym szczelności, nie ma już o tym niestety mowy. Podejmujemy się więc wszelkich różnorodnych działań w celu poprawy naszego komfortu, jeżeli chodzi o przebywanie w danym mieszkaniu. Wietrzymy mieszkanie, otwieramy okna, przez które tą właśnie drogą w niemożliwy do odzyskania sposób wylatują raz na zawsze środki, które zdecydowaliśmy się zaoszczędzić.

Z czasem aż zaczynamy się zastanawiać czy w całym tym procesie budowania i wyposażania domu, nie popełniliśmy gdzieś jakiegoś bardzo poważnego błędu, który nieodwracalnie zaważył na naszych dalszych losach. Myślimy o tym, jak ten problem rozwiązać i najprawdopodobniej pierwszym rozwiązaniem, na które wpadamy, jest wyjście w postaci nawiewników podokiennych lub mikrowentylacji.

Należy to jednak zadać sobie pytanie o cel „po co?” Bo w końcu, czy to po to uszczelnialiśmy cały dom, żeby teraz tę szczelność zabierać? Czyżbyśmy nie wiedzieli, o co nam chodzi?

A jak wiadomo, desperacji obce jest pojęcie granicy. To teraz na odwrót: zaczynamy rozszczelniać to, co uprzednio uszczelnialiśmy. Montujemy nawiewniki w oknach i jesteśmy tam, gdzie zaczęliśmy, tylko że biedniejsi. Jak więc rozwiązać ten problem tak, żeby miało to sens? Za pomocą rekuperacji, oczywiście. Rekuperacja da nam taką cyrkulację powietrza, jakiej potrzebujemy.